Testowałam dziś prawie 14-kilometrowy odcinek trasy rowerowej Velo Dunajec od Tarnowa-Mościce Biskupic Radłowskich, poprowadzonej wałami rzeki Dunajec. Pierwsza w regionie tak szeroka i wygodna ścieżka. Łącznie zrobiłam dziś prawie 40 km.
Piękne widoki mijałam po prawej i lewej ;-)
I przy okazji odkryłam zagłębie czarnego bzu!!! Będzie z czego robić syrop na zimę ;-) Oczywiście bez cukru, z odrobiną soli i malinami ;-) Ale spokojnie, po otwarciu owoce bzu i maliny blenderuję z miodem ;-)
Niestety prawie pod samym domem miałam wypadek. Jakiś ok. 15-latek wpadł na mnie (normalnie wyjechał na rowerze z zarośli). I prawa noga obita, pokaleczona a najgorsze że kolano stłuczone. A w moim wieku kontuzje to się już tak szybko nie leczą. Zwłaszcza kolano. Ale mam nadzieję, że będzie dobrze i jestem wdzięczna, że nie stało mi się nic poważniejszego! Dobrze, że miałam kask na głowie!
I najważniejsze, że udało mi się wrócić przed ulewą, która właśnie podziwiam teraz za oknem ;-)
Tylko teraz u mnie w domu są same kulejące kaleki ;-) Adrian kostka, Paweł lewe kolano i ja prawe kolano ;-D A co ciekawe, codziennie modlimy się do Anioła Stróża. Chyba nasi wybrali się na urlop ;-)











Komentarze
Prześlij komentarz