Portugalia pożegnanie z oceanem i podroż do domu

Pobudka o 7 rano i spacerek na plażę aby już na koniec zapamiętać co najlepsze czyli fale . Potem śniadanko i przed 9 transfer autokarem na lotnisko. Niestety coś tam rezydentka zawaliła i pod jednym z hoteli czekaliśmy 40 minut na jej przyjazd i wyjaśnienie sprawy. Spowodowało to że ledwo zdarzylem na odprawę bagażowa co spowodowało że dostaliśmy beznadziejne miejsca na pokład samolotu. Podróż należała do nudnych bo ani przy oknie a na dodatek na skrzydle więc nic nie było widać. Najważniejsze że cali i zdrowo wrócili samochodem z Katowic do Tarnowa. Wakacje bardzo udane szkoda tylko że bez Hubiego u Kasi ale za rok już nie damy im zostać w domu . Adi prze szczęśliwy że już z braciszkiem a najbardziej mówi że podobały mu się fale!  Jutro już szkoła. Dobranoc 

Komentarze