Pożegnanie z kołyską

Hubert cały dzień był marudny, jak zabraliśmy mu kołyskę. To niesamowite, ile pięknych i praktycznych chwil z nią przeżyliśmy ;-)

Kołyskę, która jest dębowa, zrobił nasz tatuś dla Beatki, czyli w 1977 roku według własnego projektu. Kołyska ma więc 41 lat ;-) Drugą, taka samą zrobił dla kolegi Bibi.

W kołysce spali:

1) Beatka (1977) 
2) Kasia (1982) 
3) Ania (1985) 
4) Weronika (1996) 
5) Szymon (1998) 
6) Gabriela (2003) 
7) Adrian (2009) 
8) Maciej Wawrzusiak
9) Helenka Wolnik z Krakowa
10) Kubuś Komendacki (2018) 
11) Hubert (2018) 
12) Jasio Turkiewicz (2022) 

U nas kołyska pełniła przeróżne funkcje:


Oczywiście do spania w ciągu dnia w salonie


Do relaksu na balkonie

Do zabawy


Jako pomoc podczas gotowania ;-D



By móc zjeść śniadanie ;-D

Fajnie się w niej bawiło



Do spanka w dziwnej pozycji...;-D


Do zabawy na brzuszku połączonej z kołysaniem ;-)

Do pierwszych prób wstawania

Do klęczenia i oglądania mieszkania ;-)

Na ząbkowanie...dlatego musieliśmy ja odwieźć ;-D


Do pierwszych prób stania ;-)

Komentarze

  1. Kubuś Komendacki też w niej imprezował :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie!!! Jak mogłam zapomnieć o Kubusiu!!! Prolaktynowy zanik pamięci 🤔

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz