Spacerkiem na Łąki Nowohuckie

Ja i Hubert odwiedziliśmy w ten weekend Bibi. W sobotę przeszłyśmy prawie 30km 😜 Hubert spał sobie smacznie w wózku i jadł 😁 Delektował się świeżym, krakowskim powietrzem 😁. Choć właściwie spacerując sobie łąkami trudno było uwierzyć, że to Kraków 😊

Dynia z grochem Jaś i indykiem 😋
Chlebek na zakwasie. Troszeczkę 😁 nie wyrósł, ale pychota 😋

Komentarze

  1. Tak, na zdjęciu to chleb, który upiekła Bibi. Troszeczkę mało wyrósł, ale i tak był przepyszny 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglada to jak jajecznica.. :_

    OdpowiedzUsuń
  3. Ps. a Beatka co antyprespirantu nie uzyla? :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mialyscie fajny Weekend, tylko mnie zabraklo :(.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz