Przez bite 3 godziny Hubi szalał razem z Mają. Fajnie reagowały inne dzieci na to, że my cały czas nawijaliśmy po niemiecku. Jedne mówiły coś do nas z włoskim akcentem, inne w jakimś nieznanym języku 😅 W pewnym momencie pani z Leniuchowa coś zaczęła do mnie mówić po angielsku. A ja do niej, że nie, że mówię po polsku, tylko bawimy się po niemiecku. "O, to jeszcze fajniej" - uśmiechnęła się sympatycznie 😊
Komentarze
Prześlij komentarz