Adi już jakiś czas nie chce robić urodzin a w tą sobotę jego 11-ste zrobiliśmy na szybko w działkowym garażu (bo strasznie wiało). Po skoszeniu trawników i zjedzeniu "tortu", przebraliśmy się i pojechaliśmy do Niecieczy, gdzie Adi ze starszymi o rok chłopakami rozgrywał bardzo fajny dwudniowy turniej.




Czy dziadek rozpoznaje swoje półeczki? :-)
Drużyny U-13 z pierwszoligowych boisk taki jak: Widzew Łódź, Resovia Rzeszów, GKS Tychy, Sandecja Nowy Sącz, Radomiak Radom oraz na zaproszenie topowe zespoły Beniaminek Krosno i Motor Lublin.
Drugie miejsce (bo takie zajęli) chłopaki braliby w ciemno, bo zespoły na prawdę topowe. Bardzo dobra gra Adiego zwłaszcza w pierwszy dzień, gdzie zostawił dużo zdrowia na boisku. Bramka i asysta w meczu z Widzewem Łódź.
Podium turnieju:
1. Beniaminek Krosno,
2. Termalica B-B Nieciecza,
3. Resovia Rzeszów.



A tutaj podczas powrotu z Turnieju Kasia i Hubi korkują jakąś ciufą drogę :)

Zapasy z najlepszym bratem ;-)
Postanowiliśmy z Hubertem, że jednak upieczemy Adrianowi choć brownie, które bardzo lubi :-) Wyszedł pyszny, ale po pieczeniu musiałam sprzątać 1,5 godziny :-D Czekając aż posprzątam, Hubert słuchał sobie swoich piosenek po niemiecku i w końcu usnął ;-D




Tak! To my jechaliśmy tą ciufą ;-D Post wcześniej relacja ;-)
OdpowiedzUsuńWszystkim "pączkowy" tort smakował a mamusia szczęśliwa, bo nie musiała piec, hehe ;-D
OdpowiedzUsuńTak dziadek poznaje swoje półeczki i przypomniał sobie jaka to była mordercza praca. Adii wszystkiego najlepszego z okazji Urodzin i jak najwięcej bramek i w szkole same szóstki.
OdpowiedzUsuń